Tutaj jesteś Sport Siatkówka Rewelacyjne i cenne zwycięstwo ZAKSY w Bydgoszczy

Rewelacyjne i cenne zwycięstwo ZAKSY w Bydgoszczy

Email Drukuj PDF

Niezwykle cenne zwycięstwo wywożą z hali Łuczniczka siatkarze ZAKSY, którzy na inaugurację rundy rewanżowej pokonali bydgoską Delectę 0:3, utrzymując tym samym drugie miejsce w tabeli. Oczywiście, cieszy wynik tego spotkania, ale jeszcze bardziej styl, jaki zaprezentowali podopieczni Krzysztofa Stelmacha, którzy ani przez moment nie stracili kontroli nad tym spotkaniem, prezentując dojrzałą i spokojną siatkówkę. Gospodarze w żadnym elemencie nie potrafili zagrozić gościom, z każdą piłką tracąc argumenty i ochotę do gry.

 

Początek spotkania był jednak bardzo wyrównany. Po pierwszych akcjach długo utrzymywał się remis, a na przerwie technicznej kędzierzynianie prowadzili jedynie 1 oczkiem za sprawą skutecznego bloku Roberta Szczerbaniuka. Jednakże po czasie Piotrek Gruszka pomylił się w ataku i siatkarze ZAKSY powiększyli swoje prowadzenie do 2 oczek. Od tego momentu przewaga zespołu Krzysztofa Stelmacha zaczęła rosnąć z akcji na akcję. Najpierw asem popisał się Robert Szczerbaniuk, a następnie linię 3. metra przekroczył Grzegorz Szymański i na tablicy było już 8:12. Wówczas to na zagrywkę powędrował Jakub Jarosz i dokonał rzeczy naprawdę niezwykłej. Cała hala przecierała oczy ze zdumienia, gdy nasz atakujący posłał 4 kolejne asy przedzielone jedynie blokiem Gladyra na Sopce (9:18). Jak nietrudno się domyślić, wysoka przewaga kędzierzynian wystarczyła już do spokojnego dogrania tego seta, tym bardziej, że nasi zawodnicy popisali się jeszcze jedną serią przy zagrywce Michała Masnego. Ostatnie oczko zdobył zaś Michał Ruciak, który również zapunktował z zagrywki i zwycięstwo ZAKSY 13:25 stało się faktem.

Druga odsłona również przebiegała pod dyktando przyjezdnych. Budowanie prowadzenie kędzierzynianie rozpoczęli od szczęśliwej zagrywki Jakuba Jarosza, który trafił w nogę przebiegającego Grzegorza Szymańskiego. Gdy kolejne oczka dołożyli swoimi kontrami Sammelvuo i Gladyr było już 5:8. Nasi zawodnicy jednak nie poprzestali na tym i już za moment za sprawą skutecznych ataków Jarosza prowadzili 10:15. Bydgoszczanie jednak także broni nie składali. Kontra Serafina i blok na Jaroszu pozwoliły im zbliżyć się znowu na 2 oczka (13:15). I tym razem nie trzeba było długo czekać na odpowiedź kędzierzynian. Najpierw skutecznie zaatakował Gladyr, a następnie bardzo długą akcję na punkt zamienił Michał Ruciak (14:18). Kolejne punkty nasi zawodnicy zdobyli za sprawą serii skutecznych kontr przy zagrywce Michała Masnego (16:23), czym wyraźnie zniechęcili do walki miejscowych. Dzieło zwieńczył skuteczny atak Kuby Jarosza (17:25) i nasi zawodnicy objęli prowadzenie 2:0.

O tym, że trzecie partie należą do tych najtrudniejszych dla zespołu prowadzącego, nie trzeba nikogo przekonywać. Wiedzieli o tym i kędzierzynianie, bowiem od pierwszej piłki grali bardzo konsekwentnie i na przerwie technicznej prowadzili 6:8. Kolejne punkty zespół ZAKSY zapisał na swoim koncie już za moment, bowiem najpierw Michał Masny zaserwował asa, następnie Martin Sopko nadział się na blok, a gdy wreszcie kontrę skończył Michał Ruciak było już 6:11. Nasi zawodnicy bawili się grą i z łatwością zdobywali kolejne punkty, co sprawiło, że w pewnym momencie po kiwce Michała Ruciaka prowadzili już 12:20. Wysokie prowadzenie, teoretycznie gwarantujące zwycięstwo, obudziło w naszym zespole niepotrzebną chęć zaprezentowania bardzo widowiskowej siatkówki. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, bydgoszczanie zwietrzyli swoją szansę i zaczęli mozolnie odrabiać straty. Parę błędów, blok na Jaroszu i 2 kontry Piotra Gruszki wystarczyły, aby prowadzenie ZAKSY stopniało do 4 oczek (18:22). Na szczęście czas dla trenera Krzysztofa Stelmacha przyniósł efekt, a skutecznie akcje Sammelvuo i Witczaka dały naszemu zespołowi matchballa. Gdy Grzegorz Szymański posłał swoją zagrywkę w siatkę, na tablicy pojawił się wynik 3:0 i jasnym się stało, że kędzierzynianie zapiszą na swoim koncie 3 cenne oczka, które pozwolą utrzymać im się na 2. miejscu w tabeli PlusLigi.

Można śmiało powiedzieć, że tak grający zespół ZAKSY chciałoby się oglądać za każdym razem. Bardzo trudny i intensywny styczeń jak na razie wpłynął na nasz zespół jedynie mobilizująco i cieszy, że siatkarze Krzysztofa Stelmacha imponują zgraniem, dynamiką i dojrzałością. Można by rzecz: "oby tak dalej", bowiem przed naszą drużyną jeszcze wiele równie ważnych i równie trudnych pojedynków. A na koniec warto pochwalić jeszcze wszystkich zawodników, bo choć MVP spotkania wybrany został Jakub Jarosz, to tym razem, na wielkie brawa zasłużyli wszyscy siatkarze, bez wyjątku.

Delecta Bydgoszcz - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 0:3
(13:25, 17:25, 19:25)

Składy:

Delecta: Szymański, Woicki, Cerven, Jurkiewicz, Sopko, Gruszka, Lambourne (L) oraz Pieczonka, Lipiński, Serafin, Konarski;
ZAKSA: Jarosz, Masny, Szczerbaniuk, Gladyr, Ruciak, Sammelvuo, Mierzejewski (L) oraz Wictczak.

Informacje siatkarskie serwuje MOSTO.pl

Plan miasta