Wczoraj miałem okazję przeprowadzić wywiad z ostatnim w Kędzierzynie-Koźlu zespołem grającym muzykę Hardcore.
Zespół nosi nazwę "Maximum Distorte" i na scenie jest już od 2006 roku.
W czasie całej kariery nagrali 3 duże albumy oraz 2 małe (po 3-4 piosenki).
Zespół dumny jest ze swoich albumów ale najbardziej ceni sobie album "PIEKŁO" wydany w 2009 r.
Witam was bardzo serdecznie. Pozwólcie , że zadam wam parę pytań.
Kiedy zaczeliście swoją działalność na scenie?
- Nazywamy się "Maximum Distorte" i na scenie jesteśmy już od 2006 roku. Na początku zaczynaliśmy od punka, idąc w stronę coraz ostrzejszej muzyki. Poszczególni członkowie zespołu udzielali się wcześniej w innych projektach, w różnych gatunkach.
Przedstawcie może skład zespołu.
- Teraz, po wykrystalizowaniu się składu, mamy 2 krzyczących gitarzystów Damiana Trojnarza i Pawła Korejba, basistę - Mateusza Zawadzkiego i perkusistę - Damiana Wilczyńskiego.
Wcześniej Paweł był perkusistą i graliśmy na żywo na jedną gitarę.
Jak określilibyście swój obecny styl?
- Nasz hardcore jest inspirowany nurtami zapoczątkowanymi w Stanach, muzyka ta dopiero powoli dociera na nasz kontynent, naprawdę niewiele jesteśmy w stanie przypomnieć sobie europejskich kapel grających podobnie. W Polsce można powiedzieć, że takiego czegoś nie gra nikt, może poza Step Right In, bo niczego innego nie kojarzymy tak na szybko. Ale to i tak inna bajka - oni raczej grają mniej melodyjnie. Nam zdecydowanie najbliżej do tych, którzy na nas wywarli największy wpływ - Life Long Tragedy, Have Heart, Another Breath, Miles Away, dużoby wymieniać. Łączymy w Hardcore wpływy każdej muzyki, bez granic - od punka, przez rock'n'rolla, blues, jazz, po metal. Ogólnie jednak najprościej określić to jako szeroko pojęty nurt Modern Hardcore. Ogólnie rzecz biorąc, w naszej części świata to nie my inspirujemy się kimś. To nami powinno się inspirować.
O czym w ogóle śpiewacie, a dokładniej co chcecie przekazać światu?
- Nasze teksty? Trzeba zacząć od tego, że optymizmem od nich nie wieje. Więc jeśli ktoś ma zamiar w najbliższej przyszłości skończyć ze sobą, my możemy w tym dobitnie pomóc. Jednak z drugiej strony, każdy myślący człowiek może dostać od nas przysłowiowego "kopa w du*e" i zacznie używać mózgu w odpowiednim stopniu ? Są to osobiste przemyślenia, obydwu wokalistów. Piszemy w podobnym stylu, więc tylko pytając się któregoś z nas "czyj jest ten tekst ?" dowiemy się kto go napisał. Kiedyś pisaliśmy w języku polskim, jednak mamy zamiar być w jakiś sposób bliżej międzynarodowej sceny i dlatego zdecydowaliśmy się że zaczniemy pisać po anglielsku. Teksty, mówiąc skromnie jak to zwykle my, są one niesłychanie mocną stroną projektu.
Wasze największe osiągnięcia, to... ?
- Hmmm, po pierwsze sam fakt że uwalniamy siebie i realizujemy w muzyce. Dalej? Zagranie kilkunastu koncertów, czasem lepiej - czasem gorzej. Nagranie wielu, wielu numerów. To pozwoliło nam odnaleźć swoją drogę, być niezależnym. Pod tą nazwą nagraliśmy, chwileczkę... album, ep, numery nie umieszczone nigdzie, kolejny album, jakieś promo, i ostatecznie album Piekło, który do tej pory jest naszym, tak, naszym największym dziełem. Sami kierujemy sobą, nie korzystamy i nie korzystaliśmy z niczyjej pomocy dochodząc do tego co potrafimy, i jesteśmy w stanie zrobić.
Jak widzicie swoją przyszłość na scenie?
- Przyszłość rysuje się w ciemnych barwach, szykujemy się na nadchodzący koniec świata i postępujący regres umysłowy społeczeństwa, który przejawia się w tym co obserwujemy dookoła nas. Jednak chwała za to, że świat jest takim bagnem. Inaczej nie mielibyśmy o czym myśleć, i krzyczeć, bo nie bylibyśmy takimiy wściekłymi i zarazem zobojętniałymi, a jednak czującymi cokolwiek odmieńcami. A oprócz tego - robimy nowy materiał, następnie zabieramy się za nagrywanie go. Później zaczniemy promocję, na największą skalę od początku działalności. Następnie mamy zamiar grać koncerty i przekazywać naszą złą nowinę coraz dalej. Koncerty z kapelami które będą do nas pasowały, wreszcie będzie miał kto grać z porządnymi kapelami, które przyjeżdżając do nas i grając dobry hardcore za towarzyszące kapele mają black metalowe grindcorowe porno g*wno. W tym co robimy, chcemy stać się najlepsi. A już teraz nie czujemy się gorsi od kogokolwiek
Dziękuję za miłą rozmowe i życzę wam dalszysz sukcesów na rynku muzycznym.
- No, my też dziekujemy. Cześć.
I teraz po rozmowie z zespołem narzuca się pytanie :
Czy muzyka hardcore`owa jest jeszcze ceniona na rynku muzycznym?




