„Oni grają tak, jakby świat zaraz miał się skończyć. Jakby to był ich ostatni koncert. Dają z siebie wszystko, to niesamowite”. Prawie dwa lata musieliśmy czekać na koncert zespołu Anastasis w Kędzierzynie-Koźlu. Powrót Marty na kozielską scenę jest ukłonem w stronę fanów i przyjaciół. Jej koncerty to nie tylko muzyka, to czas w którym można zapomnieć o wszystkim i przenieść się w jej świat.
Festiwale muzyczne, koncerty plenerowe, klubowe czy telewizyjne to garść z worka osiągnięć Marty Kołodziejczyk. Jej droga przez Kędzierzyn - jak podobnie wielu, skończyła się siedem lat temu na dworcu PKP czekając na pociąg do Wrocławia. „Okres ten, raczej pod górkę był jak bieg na orientację nocą przez nieznany las. Warto było. Bezcenne doświadczenia, zdobyte bezwzględnym poświęceniem procentują powoli, dając mi satysfakcję z tego, że sama doszłam tu gdzie jestem, a to nie koniec” – mówi Marta.
Kozielski koncert zespołu Anastasis, jest w trakcie przygotowań. Nie znamy jeszcze terminu. Wiadomym jest, że zagrają „Pod Papugami”. Przewidywane są wcześniejsze rezerwacje biletów, ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w pubie. Planujemy zorganizować koncert tak, by jego termin był dogodny zarówno dla gości jak i dla zespołu. Zważając na to, że znaczna część „Kędzierzyna” żyje poza nim, operacja ta nie jest łatwa – mówią organizatorzy.
Profesjonale brzmienie mocnej muzyki stało się receptą na popularność zespołu. Wspierając Warszawską WOŚP, czy festiwal „Song of Songs” zdobywają kolejne serca, które są z nimi na zawsze. Kędzierzyński koncert, to ukłon w stronę fanów. W pubie nie ma wielkiej sceny, nie ma kamer ani radia. Są za to ludzie, którzy słuchając nas wierzą, że przyjdą lepsze dni.
Polecamy strony:
www.anastasis.pl
www.myspace.com/anastasisnew
www.myspace.com/martakolodziejczyk




