21-letnia studentka Chloe Leach zmarła na parkiecie nocnego klubu po wypiciu drinków z wódką i Red Bullem - donosi serwis telegraph.co.uk.
Do zdarzenia doszło w Anglii w klubie w mieście Hull. Dziewczyna wypiła cztery puszki Red Bulla oraz drinki VK - wódkę zmieszaną z napojem energetycznym. Przyczyną zgonu były problemy zdrowotne z sercem, które osłabiła kofeina zawarta w napoju.
Śmierć dziewczyny miała miejsce 30 września ubiegłego roku, ale dopiero teraz lekarze stwierdzili co było przyczyną zgonu. U dziewczyny zdiagnozowano epilepsję w 2001 roku. Dodatkowo miała tzw. syndrom QT, który przejawia się aktywnością elektryczną w sercu. Poza tym serce dziewczyny było znacznie większe niż u normalnej osoby. Sekcja wykazała, że kofeina zawarta w napoju energetycznym prawdopodobnie podniosła poziom syndromu QT do niebezpiecznego, i jak się okazało, śmiertelnego poziomu.




